22
Lipiec
2002
02:07

Rozmowa dziewiąta – UCZCIWOŚĆ podtytuł PORZĄDNY CZŁOWIEK

– Jędrusiu, kto to jest porządny, uczciwy człowiek? Co to jest uczciwość?

– Uczciwy człowiek to jest taki, który jak znajdzie portfel na ulicy, z dokumentami, to odnajdzie tego człowieka, którego jest ten portfel i mu odda. A bardzo porządny to taki, co jak się na przykład sprzedawczyni pomyli w sklepie i mu wyda za dużo, a ona tego nie zauważy, to on jej odda, a już taki bardzo, bardzo porządny człowiek to taki, że nawet jak znajdzie coś, co nie wiadomo czyje jest, na przykład broszkę, to nie myśli że ponieważ nie wiadomo czyje to jest, to może sobie to wziąć, tylko szuka tego, kogo to jest i oddaje. Ale to jest już bardzo porządny, no, bo niby mógłby to sobie wziąć.

– Ale jak szuka właściciela?

– No normalnie daje ogłoszenie itd. A ten ktoś, kto po to przychodzi, musi mu to opisać, bo jak by nie było jego, to by nie wiedział, jakie to jest. To się nie ma, co bać.

– To znaczy, że są porządni, bardzo porządni, i jeszcze bardziej porządni, jest tu jakieś wartościowanie.? Twoim zdaniem można być trochę porządnym, i bardziej porządnym? A ja myślałam, że albo ktoś jest uczciwym, porządnym człowiekiem, albo nie jest, i tu nie ma sytuacji wyjątkowych?

– Ale ja sam słyszałem jak dorośli mówili, że ktoś jest w „zasadzie porządnym człowiekiem”. To, to jest to samo. Ale czasem człowiek musi być nieuczciwy, bo żyje w biednym kraju i nie ma z czego żyć, to musi kraść żeby przeżyć.

– Naprawdę tak uważasz? Uważasz, że to jest wtedy normalne że kradnie, i ten człowiek jest wtedy usprawiedliwiony?

– Tak, bo nie ma pracy, nic nie ma, a ma dzieci.

– Ale okoliczności moim zdaniem nie usprawiedliwiają niczyjej nieuczciwości.

– Ale mamo wszyscy są nieuczciwi. Jedni trochę a drudzy bardzo. Tak jest. Bo teraz są takie czasy, że czasem żeby być uczciwym to trzeba być nieuczciwym!

– Co?

– No żeby być porządnym człowiekiem to trzeba być czasem nieuczciwym.

– To dopiero rewelacja!

– No, bo mamo tak jest. Czasem musisz kłamać i robić różne rzeczy, bo musisz, bo nie wiesz jak się zachować.

– I ty byłeś a takiej trudnej sytuacji?

– Tak, ale ja jestem dzieckiem to mogę, nie wiedzieć, co zrobić.

– A dorośli?

– No uczciwy wtedy musi zapytać mądrego.

– To znaczy, że uczciwość i mądrość się wykluczą? Człowiek uczciwy jest niemądry? To chcesz, nie daj Boże, powiedzieć?

– Nie, ale wiesz. Jest trudno. Teraz.

– A kto według ciebie w Polsce jest nieuczciwy, oprócz złodziei, kryminalistów, bandytów, członków mafii itd.

– Politycy.

– A dlaczego?

– No to widać choćby po tym jak ich często zmieniają.

– I jeszcze, kto?

– Ludzie.

– Jacy ludzie?

– Normalni. Kradną kable, drut z fabryki, żarówki w biurze, węgiel z wagonów na bocznicach, wszystko.

– I uważasz, że są usprawiedliwieni, bo nie mają na przykład pracy i w związku z tym, z czego żyć?

– Nie, no u nas nie jest jeszcze tak źle wiec nie są usprawiedliwieni, tylko są przyzwyczajeni. A poza tym nie kradną nikomu konkretnemu…

– Kradną nam wszystkim. Tobie też…

– Naprawdę?

– No nie ważne, to całkiem inne zagadnienie, choć nie do końca….A twoi koledzy, nauczyciele, ludzie, z którymi się spotykasz, przyjaźnisz, są uczciwi?

– Tak. Tylko koledzy mi chowają rzeczy, żebym miał problem.

– A tobie zdarzyło się cos ukraść?

– Tak.

– Jezus Maria! Co?

– Na przykład cukierka koledze, albo kawałek czekoladki, bo było tak dużo, że nikt by nie zauważył, ale wtedy właśnie zdałem sobie sprawę, że to wszystko jedno, i tak ukradłem i było mi głupio i wstyd siebie.

– A czy my jako rodzina jesteśmy porządnymi, uczciwymi ludźmi?

– Tak. Chociaż tata przewiózł z Włoch, przez granicę dwie butelki więcej wina niż wolno…..Ale nikogo tym nie skrzywdził, to nie wiem….

– Ale masz racje istnieje coś takiego jak bezwzględna uczciwość a człowiek jest człoweikeim, to masz na myśli?

– Nie tylko ty też kłamiesz i ja to wiem, bo chcesz cos załatwić, albo nie chcesz powiedzieć komuś prawdy, bo by było gorzej…ja też kłamie, na przykład jak ty masz najczęściej okropną sukienkę i mnie pytasz czy mi się podoba to mówię ze mi się podoba , bo by ci było przykro.

– Tak ja też często tak robię i co więcej uważam, że paradoksalnie dlatego właśnie, czasem, mogę o sobie powiedzieć, że jestem porządnym człowiekiem, właśnie dlatego że zatajam prawdę.

– No, tak to jest.

– Myślę, że to za trudne, zbyt skomplikowane żeby to tak prosto chcieć rozstrzygać…. ja też nie wiem jak Ci to wytłumaczyć i….

– Mamo a jak to jest, że jest Dekalog i tam są różne przykazania. Jest napisane żeby nie zabijać,a ksiądz błogosławi żołnierzy idących na wojnę, co będą zabijać?

– Wiesz, co dziecko…Poddaję się. Ja nie jestem przygotowana do takiej rozmowy. Przepraszam. Musze się zapytać „mądrego”, jak ty to nazywasz. Zupełnie nie wiem jak ci to wszystko wytłumaczyć…..Wydawało mi się to prostsze. Porządny, uczciwy człowiek. Wydawało mi się to tak jasne i oczywiste…Przepraszam. Wrócimy do tego…..

– *

– Jędrek!!!! Choć do mnie. Dzwoniłam do księdza Roberta.

– I co, przyjeżdża do nas? Trzeba powiedzieć babci żeby była ogórkowa.

– Posłuchaj w sprawie tego uczciwego….Ĺšw. Augustyn, Tomasz z Akwinu….nie, prościej….Po pierwsze prawda bez miłości może zabić…to a propos mojej brzydkiej sukienki. Po drugie. Jesteśmy wychowani w tradycji Judeo- chrześcijańskiej, a w moralności chrześcijańskiej istnieje, jak dobrze to czułeś, pojecie tzw. winy usprawiedliwionej. Zabicie w obronie własnej, albo, jeśli jest zagrożone podstawowe prawo do życia – to dotyczy twojego problemu z żołnierzami idącymi na wojnę, teraz sprawa kradzieży – jeśli kradnie chleb matka dla głodnego dziecka, wtedy można w krańcowych przypadkach uznać to jako „winę usprawiedliwioną”, miałeś rację, ale jednocześnie, towarzyszy temu pojęciu, pojęcie zadośćuczynienia, i odkupienia winy. Rozumiesz? Bo ja rozumiem , ale jestem zawiedziona. A ty?

– Nie. Ja jestem w porządku. Ale na te tematy jeszcze jestem ” za cienki” I ty też. Widzisz jak się zaplatałaś?

– Dziecko, wiesz, co mówiła moja babcia. Sumienie! Najważniejsze jest twoje sumienie.

– Ja jestem OK. Nie martw się. Na razie

© Copyright 2017 Krystyna Janda. All rights reserved.