03
Sierpień
2002
23:08

Rozmowa dwudziesta – O UZALEŻNIENIACH

Nauczycielka powiedziała tacie, że wydaje jej się, że jesteś uzależniony do komputera?

· Bzdura.

· A co wy tam właściwe robicie wciąż w tym Internecie?

· Wchodzimy w jedna grę, od roku.

· W grę?

· W wykreowana wirtualną rzeczywistość. Ale to nie tylko my. Zalogowanych na stałe w tym „świecie” jest 11 tysięcy osób z całego świata, a gra pewnie ze trzy, cztery razy tyle. Mamy tam wielu kolegów i przyjaciół.

· Ilu?

· Około 50.

· Jakich?

· Szwedów, Hiszpanów, Irlandczyków, różnie, Polaków….

· Rozmawiacie z nimi?

· Tak, cały czas.

· W jakim języku?

· Przeważnie po angielsku, ale z Polakami po polsku też.

· Wszyscy mogą czytać te wasze rozmowy?

· Jak nie chcesz to możesz otworzyć kanał prywatny.

· czym rozmawiacie?

· wszystkim. O rodzinie, o tym, co słychać, o pogodzie, i wszystkim.

· Kim tam jesteś?

· Postacią na 23 poziomie. Ale nie udoskonalam swojej postaci na siłę, wolę zdobywać skille i życie.

· Co to znaczy skille?

· Umiejętności. Expuję- czyli doświadczam – taki potoczyzm. Wiesz, tam po ósmym poziomie idziesz do światynii i mówisz Wyroczni , kim chcesz być. Rycerzem – oni walczą, Palladynem- atakują na dystans, Magiem- to czary wiesz, czy np. Druidem- to taki lekarz co wszystkich leczy, on nie wychodzi prawie z miasta. Ja jestem, Palladynem, mam włócznię i strzały, walczę, ale na odległość. Łączymy się grupy i chodzimy na polowania, zdobywamy jedzenie, złoto i pieniądze, dzielimy się potem po równo.

· Jak się to zdobywa?

· Jedzenie zabijając króliki, owce i łowiąc ryby na przykład, złoto i przedmioty zabijając potwory. W grupie zdobywa się więcej i łatwiej.

· A siebie nawzajem zabijacie.?

· W naszym świecie, w świecie, który wybraliśmy nie. Wybraliśmy ten świat, i mamy w nim dużo przyjaciół.

· A są inne światy?

· Wiele, każdy jest inny i ma inne ograniczenia i specyfikę. Na początku jest osiem poziomów takich samych, co poziom jest trudniej, na tych ośmiu poziomach odpadają chamy.

· Jakie „ chamy”?

· No ci, co przeklinają, robią złe rzeczy, brudzą, tłuką wszystko, łamią reguły i przyszli tylko po to żeby zabijac. Ale oni się szybko odpadają, albo im się nudzi, albo ich wyrzucają. .

· A po co w to grasz? Jaki masz cel?

· No, po co? Grasz po to żeby pokazać że cos umiesz, jesteś mądrzejszy, lepszy, no normalnie jak w życiu..

· A oni w tej grze, ci twoi przyjaciele, jacy są? Znasz ich?

· Nie, ale ich wolę od tych w życiu, bo mam tam jakby „większy” wybór. Tam mogę sobie poszukać kolegów, którzy mnie rozumieją…

· Na miłość Boską!

· …I mamy wspólne sprawy, życie, cel.

· Jezus Maria, w tym świecie wymyślonym przecież!

· No i co z tego? Tam są straszne dramaty, depresje, niepowodzenia, niektórzy nie wytrzymują. Odchodzą. Ja się raz zgubiłem, a potem zgubiłem cenny przedmiot z mojego ekwipunku, na który pracowałem, zbierałem dwa miesiące….i PŁAKAŁEM mamo naprawdę! Mamo! Przysiągłem sobie, że już nie będę grał i tego samego popołudnia załogowałem się jako nowa postać i znalazłem moich przyjaciół. Ale niektórzy opuszczają grę, bo nie dają rady, mają tam kłopoty, albo ich wyrzucają.

· Jak to wyrzucają? Kto?

· No wyrzucają, Gamemastersi, mnie też raz wyrzucili na trzy dni kiedyś.

· Bo co zrobiłeś?

· Sprowadziliśmy z kolegami potwory do tego miasta…

· A dlaczego ciebie?

· Bo wbiegłem pierwszy, bo tak się umówiliśmy, bo ja miałem najwięcej życia i byłem najsilniejszy, znaczy miałem najwięcej nazbieranej siły, i nawet gdyby mnie te potwory zaatakowały to bym sobie dał radę, a koledzy wbiegli do świata za mną. No i inni w tym świecie naskarżyli, że to ja, bo byłem pierwszy. Ale moi przyjaciele się sprawdzili.

· Ja zwariuję!

· Mamo, a jak wykupujesz PACC, czyli Premium accunt, to logujesz się w grze o każdej porze bez problemów, masz dostęp do innych wysp i jesteś lepiej ubrany, no i z tobą się przyjaźnią i się z tobą liczą bardziej. Wykupisz mi to? Czasem umawiam się z grupą na jakąś godzinę, a jest taki tłok w tym świecie, stukam i stukam, nie mogę się załogować i koniec.

· Dlaczego jesteś lepszy jak to masz?

· Bo to znaczy, że jesteś wytrawnym graczem i nie zrobisz głupiego świństwa. Poza tym możesz tez wtedy kupić sobie dom. W naszym świecie już jest mało domów. Jest teraz tam ostra walka.

· Dom? Boże, co ty opowiadasz?

· Niektórzy to tam biorą i ślub. Znaczy są małżeństwa. Nie ma księdza, tylko prosisz najlepszego przyjaciela i on jest świadkiem i on ci daje ślub.

· A po co bierzesz ślub?

· Żeby mieć kogoś zaufanego tak naprawdę pewnego obok siebie, kto cię nie zdradzi i nic ci nie ukradnie z domu.

· Ale, po co dom? Co tam robisz w tym domu?

· W domu możesz rozłożyć swoje rzeczy i się nimi chwalić.

· Mam przyjaciela co jest młodszy ode mnie i ma już tam żonę. To Polka.

· A jakich przyjaciół masz z Polski?

· Torcika, Somidu the Dark’a i Drake’a the Ecological’a na przykład, i jeszcze jednego, ale ci nie powiem bo on teraz sprzedaje swoją postać.

· Boże! A małżeństwa są tej samej płci także?

· Rzadko. Ostatnio był lesbijski ślub, o gejowskim nie słyszałem.

· I jak to wygląda?

· No nie wiem, moim zdaniem to ona ma wtedy blond długie włosy i jest ubrana w taką halkę, na biało a on blond włosy i jest ubrany na czarno… Nie wiem chyba. Można robić sobie zdjęci ze ślubu albo filmy….Ja już widziałem takie zdjęcia.

· Uważasz, że ten świat jest sprawiedliwy? Lepszy?

· Tak. A jak jest niesprawiedliwie, coś nie tak to jest program HELP i ci pomagają. Są tacy, co ściągają nielegalne programy i ich używają, ale wtedy wylatują ze świata.

· Na przykład, co, jakie programy?

· No sprowadzają takie wieczne światło wokół swojej postaci, albo on się wylogowuje, wyłącza komputer a jego postać np. 17 godzin łowi ryby i ma dużo jedzenia. Oszukują. Rozumiesz.

· Nie. Nie rozumiem. Nic nie rozumiem.

· Mamo są tam rożne rzeczy, trudno jest czasem, wiesz, ale większość momentów jest przyjemna.

· My na przykład. Nasza grupa, przed Wigilią, zrobiliśmy sobie imprezę. Ja nałowiłem ryb, położyłem cytrynę, że niby karp, składaliśmy sobie życzenia, dawaliśmy prezenty. Było super.

· Matko! Wirtualnie!?

· Mamo kiedyś grałem na placu w naszym mieście na trąbce, zebrało się strasznie dużo ludzi.

· Jak to grałeś?! Przecież nie umiesz grac!

· Ale nie w Internecie. Jak grasz to się na twojej postaci pojawiają takie nutki.

· Mamo, i wiesz, co jest fajne w tej grze, że inne gry się kiedyś kończą a ta nie skończy się nigdy. I cały czas jest cos nowego. Ja czasem w nocy gram.

· A kto gra z tobą w nocy?

· Brazylijczycy na przykład.

· No ziemia jest okrągła. To jedno jest jeszcze pewne.

© Copyright 2017 Krystyna Janda. All rights reserved.