25
Luty
1997
05:02

Plac bohaterów

Tytuł: HELDENPLATZ
Tytuł alternatywny: PLAC BOHATERÓW

Rok: 1997

Dane techniczne:
76 min.

Opis:
Pisano o nim nie bez ironii „alpejski Beckett” albo po prostu: skandalista Thomas Bernhard. Austriacki prozaik i dramaturg konsekwentnie niszczył mit „szczęśliwej Austrii”, atakował całą niemieckojęzyczną tradycję literacką i filozoficzną. Jeden z krytyków zauważył: „Wielu, a może większość pisarzy to ludzie chorzy lub nieudacznicy, u żadnego jednak nie znalazłem tak desperackiej żądzy niszczenia. Sądzę, że dla Bernharda pisanie jest tylko namiastką samobójstwa. Ponieważ pisze, nie zabija się”. Thomas Bernhard (1931-89) urodził się w Holandii, w klasztorze Heerlen koło Maastricht, gdzie jego matka próbowała ukryć się z nieślubnym dzieckiem. W czasie wojny porzucił naukę w szkole w Salzburgu, pracował jako sprzedawca w zatęchłej suterenie. Nabawił się tu choroby płuc, którą leczył latami w przeróżnych szpitalach i sanatoriach. Jak wspominał: „Mając 18 lat otrzymałem w szpitalu ostatnie namaszczenie. Nie mogłem się poruszać, przede mną tylko góry. I wówczas po wielu miesiącach albo się wariuje, albo zaczyna pisać (…) Pisanie to przyzwyczajenie jak poranna kawa lub herbata. Człowiek się uzależnia. Pisanie również jest narkotykiem”. W latach 50. studiował muzykę w Wiedniu, aktorstwo i reżyserię w Salzburgu. Od 1965 r. najczęściej przebywał w swoim domu na wsi w Ohlsdorf w Górnej Austrii. Rozgłos przyniosła mu już pierwsza powieść „Mróz” (1963). W kolejnych, m.in. „Versterung”, „Das Kalkwerk”, „Suterena”, „Oddech”, „Chłód”, „Holzfallen”, „Bratanek Wittgensteina” – drążył główne motywy swej prozy, jak choroba, obłęd, uwikłanie w „egzystencjalne więzienie” i „piekło wspólnego przebywania”, równocześnie nie szczędząc druzgocących ocen swoim rodakom. Równie kontrowersyjne dla współczesnych były jego dramaty – „Święto Borysa”, „Ignorant i szaleniec”, „Prezydent”, „Sławni”, „Uzdrowiciel świata”, „Przed emeryturą”. Bernhard z premedytacją wywoływał skandale, m.in. dwukrotnie na międzynarodowym festiwalu teatralnym w Salzburgu. Mieszał się do polityki, atakował znane postaci. Wielokrotnie w publicznych wystąpieniach i utworach toczył niezwykły pojedynek z austriackim państwem – „nasze państwo to burdel Europy o doskonałej zamorskiej renomie”. W testamencie umieścił osobliwy zapis, zabraniając drukowania swych dzieł w kraju i wystawiania sztuk w austriackich teatrach przez 70 lat. „Czym jest Austria? Duchową i kulturalną kloaką. Kim są Austriacy? Sześć i pół miliona debilów i wariatów, domagających się pełnym głosem reżysera, który nadejdzie i wtrąci ich w przepaść” – mówi jeden z bohaterów „Heldenplatz” („Plac Bohaterów”).
Sztuka napisana w 1988 r. i wystawiona na narodowej scenie Burgtheater w Wiedniu w 50. rocznicę Anschlussu Austrii, wywołała ogólnonarodową burzę. Przed premierą część aktorów zastrajkowała, niektóre role trzeba było obsadzać od nowa. Potem media nawoływały do bojkotu sztuki. Politycy, nawet prezydent Kurt Waldheim, zarzucali autorowi, że obraża własny naród. Rodacy nie mogli mu wybaczyć ostrych słów i bezpardonowych oskarżeń: „Obecnie Wiedeń posiada więcej nazistów niż w 1939 roku. Wyłażą ze wszystkich dziur, które przez 50 lat były zatkane. Czekają tylko na sygnał, aby ruszyć przeciwko nam. Nienawiść do Żydów leży w najczystszej, absolutnej i nie zafałszowanej naturze Austriaków”. Skandalista Thomas Bernhard prowokował widzów świadomie. A treść i wymowa jego sztuki nie przestają być aktualne. Przy Heldenplatz – placu, na którym w 1938 roku, po zagarnięciu Austrii przez Niemcy, przemawiał do tłumów Adolf Hitler – rodzina profesora Schustera mieszkała jeszcze przed wojną. Ryk tysięcy gardeł, koszmarne głosy z przeszłości żona profesora wciąż słyszy, mimo upływu lat. Po Anschlussie Schusterowie wyjechali do Anglii, w 1958 r. wrócili do Wiednia, do swego dawnego domu. Jednak nie mogąc znieść odradzającego się wokół nazizmu, wybitny uczony żydowskiego pochodzenia zdecydował się na powtórną emigrację. Tuż przed wyjazdem do Oxfordu profesor Schuster popełnił samobójstwo. O prehistorii rodziny widzowie dowiadują się z rozmowy służących, zaufanej gospodyni profesora pani Zittel i jej młodej pomocnicy Herty. Wkrótce na cmentarzu spotyka się rodzina zmarłego, dwie córki i brat. Profesor Robert Schuster, przykuty do wózka inwalidzkiego, z całą bezwzględnością atakuje tych, którzy „z Austrii zrobili kloakę”, wszystko zniszczyli przez swoją głupotę i ślepą nienawiść. W tej samej gorzkiej i agresywnej tonacji toczy się rozmowa w gronie przyjaciół, zebranych po pogrzebie w mieszkaniu przy Heldenplatz. Wuj Robert obraża polityków, nazywając ich skorumpowanymi świniami, prasę, mówiąc o chlewach, z których wylewa się łajno, oskarża o całe zło rządy, partie, instytucje kulturalne, uniwersytety i teatry. Jego zdaniem, jedyną racją bytu tego narodu jest to, iż jest muzykalny, ale pewnego dnia przestanie być… [PAT]

Autor: Thomas Bernhard
Przekład: Grzegorz Matysik
Reżyseria: Piotr Szalsza
Zdjęcia: Tomasz Dobrowolski
Scenografia: Anna Maria Rachel , Oliwia Orlińska
Zgranie dźwięku: Andrzej Artymowicz
Obsada aktorska: Zbigniew Zapasiewicz (Profesor Robert Schuster), Krystyna Janda (Anna), Ewa Dałkowska (Olga), Jan Englert (Łukasz), Mirosława Dubrawska (Jadwiga Schuster),Janusz Michałowski (Profesor Liebig), Anna Ciepielewska (Pani Liebig), Mariusz Benoit (Pan Landauer), Anna Seniuk (Pani Zittel),Marta Klubowicz (Herta), Juliusz Krzysztof Warunek (Mężczyzna z teczką)

© Copyright 2017 Krystyna Janda. All rights reserved.