14
Maj
2014
00:05

Ludzie wolności

Pani wybitna rola Agnieszki w filmach Andrzeja Wajdy „Człowiek z marmuru” i „Człowiek z żelaza” zapisała się na trwałe w historii polskiego oraz europejskiego kina. Postać ta jest w naszym kinie jednym z najpiękniejszych symboli walki o wolność. Jak Pani, 25 lat po pierwszych wolnych wyborach, postrzega demokratyczną Polskę? Czy spełniły się Pani marzenia, wyobrażenia sprzed lat, z czasów, gdy walczyliście o wolny kraj? Co się Pani w dzisiejszej Polsce najbardziej podoba, a co by Pani zmieniła?

To były piękne i trudne lata. Polska dziś jest innym, zupełnie innym krajem. Demokracja u nas jest tak młoda że ulega wszelkim pokusom i wypada na zakrętach. Ale to chyba tez normalne, zwykła kolej rzeczy. Musimy wielu rzeczy jeszcze się nauczyć i dużo więcej zrozumieć. Ja mam uczucie ze żyje w wolnym kraju targanym gorącymi uczuciami społeczeństwa. Wolnym acz niedoskonałym, tak jak niedoskonali są ludzie , prawo, konstytucja a nie pomagają temu wszystkiemu zmory przeszłości, nawyki i socjalistyczny tren. Najbardziej w Polsce podoba mi się to ze to Polska i tu jest moje miejsce na dobre i złe, a także to ze od 25 lat mogę tylko zajmować się rym co do mnie należy, tzn rozmowa z ludźmi na płaszczyźnie sztuki, mogę przyjmować postawę bardziej artystowską niż społecznie potrzebną.

Jak opisałaby Pani społeczeństwo polskie, „osobowość Polaków”, 25 lat po wolnych wyborach? Czy dobrze, wystarczająco korzystamy z wolności?

Wcześniej nigdy nie myślałam że to społeczeństwo jest tak spolaryzowane a w związku z tym  skłócone. Wydawało mi się ze atmosfera i konflikty znane z okresu międzywojennego , nigdy się w takiej sile nie powtórzą. Na szczęście w generaliach idziemy do przodu. Rozpalone głowy stygną w momentach decydujących. Urodziły się nowe pokolenia, mam wrażenie bardziej otwarte i mniej obciążone przeszłością . To w nich pokładam nadzieję na rozsadek, rozwagę, racjonalizm, humanizm, prawość, prawdę i jasność przyszłej Polski.

 

Oto cytat z jednego z wywiadów z Panią (odpowiedź na skierowane do Pani pytanie: „…czy miała Pani kiedyś konkretne oferty polityczne?”): „Zawsze odmawiam, ale jednej rzeczy nie wybaczę sobie do końca życia. Kiedyś zadzwonił do mnie profesor Balcerowicz i powiedział: „Wie pani, mam kłopoty, tak na mnie napadają, tak osądzają od czci i wiary. Proszę stanąć koło mnie. Proszę mnie poprzeć”. A ja głupia, mimo że go szanowałam i ceniłam: „Przepraszam, ale przyrzekłam sobie, odkąd mamy wolną Polskę, że w żaden sposób nie będę się mieszała do polityki. Bawcie się sami.” Dzisiaj żałuję tej wypowiedzi. Powinnam była to zrobić, nie żebym myślała, że to coś pomoże, ale mogłam dać głos i twarz w jego sprawie. Stanąć u jego boku. Nie wiedziałam, co będzie działo się potem”. (PLAYBOY nr 9, 2007, http://wywiadowcy.pl/krytyna-janda/ )

– Czy artyści, zwłaszcza ci najwybitniejsi, którzy są dla społeczeństwa autorytetem, powinni według Pani angażować się w politykę, aby razem z politykami inicjować, wspierać zmiany zachodzące w kraju?

To zależy od potrzeb indywidualnych, to sprawa osobowościowa także. Mnie to nie pociąga, choć jestem aktywna społecznie, na polu , które do mnie należy.

Pytanie o przyszłość Polski – jakiego typu dalszych zmian chciałaby Pani w kraju? W jakim kraju chciałaby Pani żyć?

Nie bardzo wiem co mam odpowiedzieć. Troszkę mam stosunek do Polski jak do dziecka lub kogoś młodego z rodziny, kto wchodzi w życie ale nie ze wszystkim jeszcze sobie poradził. . Mam uczucie że wszystko prędzej czy później skończy się dobrze, ale ze muszę poczekać i nie denerwować się . Oczywiście chciałabym żyć w kraju mądrych, światłych, tolerancyjnych, otwartych ludzi, obdarzonych wyobraźnią , poczuciem humoru i umiejętnością abstrakcyjnego myślenia. Ludzi pozbawionych małostkowości i szowinizmów, społecznie zaangażowanych, opiekujących się potrzebującymi itd. itd. W którym elita to stan umysłu i ducha  a nie stanowisko czy majątek. Ale także w kraju w którym ludzie starzy nie są samotni , bezradni i lekceważeni a dzieci są najważniejsze i korzystają ze specjalnych praw i opieki całego społeczeństwa.  Kraju w którym ludzie rozumieją że nauka i kultura to pokarm niezbędny dla rozwoju. W którym funkcjonuje zaufanie i domniemanie dobrej woli u wszystkich. Mogę tak mówić długo, te oczywistości, tylko czy to mas sens? Kraj to ludzie. To poczucie wspólnoty. Mimo wielu zastrzeżeń i niechęci do tego co widzę i słyszę , mam wciąż poczucie wspólnoty.

Kto – dla Pani samej – jest w Polsce autorytetem obecnie? Czy może Pani wskazać takie osoby? Którzy ludzie, spośród osób znanych publicznie, najlepiej uosabiają ideały, o które walczyliście przed laty?

Jest ich i wielu i niewielu jednocześnie. Kiedyś myślałam że będzie ich bardzo wielu. Byłam, jestem związana z innym pokoleniem, pokoleniem które powoli odchodzi , ale jak mówię, wierzę w młodych , tych , którzy mam nadzieję się za to wezmą i poczytają to za swój obowiązek i konieczność. Wydaje mi się że są sprawiedliwi i obiektywni, pragmatyczni i wykształceni. Może mniej emocjonalni niż my byliśmy, mniej naiwni, a naiwność w młodości jest i potrzebna i piękna. Ale romantycznych bohaterów potrzeba nam teraz mniej , przydali by się pozytywistyczni.

 

Przypomnijmy, że „Gazeta Wyborcza” i TVN ogłosiły plebiscyt „Człowiek Wolności” (do tego tytułu nominowana została m.in. Pani). „Uhonorujemy tych, którzy według Czytelników i Widzów zasłużyli na tytuł Człowieka Wolności. Wizjonerów, ludzi z pasją, liderów społecznych i biznesowych. Ludzi, którzy w ciągu 25 lat wolnej Polski byli i są dla nas autorytetem i wzorem, służyli i będą służyć naszemu krajowi” – zapowiedzieli organizatorzy plebiscytu.

– Jakie cechy osobowości i jakiego typu sposób postępowania powinny, w Pani ocenie, charakteryzować ludzi, których można symbolicznie nazwać „Ludźmi Wolności”?

Wśród kandydatów wymienianych, wysuwanych przez ludzi do tego miana jest wielu wzorcowych można by powiedzieć. Ale także są to wielcy indywidualiści i prawie każdy z nich szedł swoją drogą w samotności mocując się z formującym się na nowo organizmem państwowym, prawem i współobywatelami. Prawie dla każdego z nich ta droga byłą wyboista.  Co ich pchało? Upór, ambicje? Chęć wzbogacenia się , pasja, namiętność, nieszczęście? Potrzeba sprawdzenia się, pokazania, udowodnienia czegoś ? Zemsta, miłość, samotność, talent, konieczności…nie ważne. Doszli,  i wielu innych także, nie wymienianych. Polska ostatnich lat jest krajem nieskończonych możliwości- to slogan prawdziwy. W zasadzie wszystko jest możliwe do osiągniecia, co się wymyśli, ale trzeba konsekwencji, pracy, talentu… ble, ble, ble, to wiadomo, ale to prawda. Mnie najbardziej imponują ci , którzy są społecznikami z powołania i wewnętrznej potrzeby.

Stworzyła Pani Fundację , prowadzi  teatr poza strukturami państwowymi. Jak prowadzi się taką działalność w Polsce? Czy, Pani zdaniem, państwo w odpowiednio wspiera, dotuje kulturę?

Nie, chyba niedostatecznie, ale dlatego że żadnemu z dotychczasowych rządów kultura nie wydała się dostatecznie ważna. A nawet bliska. To smutne. No i potrzeba w zarządzaniu kulturą odważnych reform i więcej leseferyzmu. Kultura to nie służba zdrowia, ofiar śmiertelnych nie będzie a  wciąż działa według zasad organizacyjnych i strukturalnych posocjalistycznych.

© Copyright 2017 Krystyna Janda. All rights reserved.