05
Październik
1998
22:10

List do pana Tadeusza Mazowieckiego

Panie Tadeuszu!

Z okazji czterdziestej rocznicy istnienia pisma Uroda, którego jestem współpracownicą , przyjaciółką i czytelniczką. a którym pewnie niewiele ma Pan wspólnego, a może nawet dowiaduje się Pan w tej chwili o jego istnieniu, przypadł mi zaszczyt dokonania wyboru , honor przyznania i wręczenia, nagrody ufundowanej przez to pismo w związku z jego jubileuszem.

Zawsze mówiłam śmiejac się: gdybym miała komukolwiek podziękować w tym kraju, dac komus nagrodęe, powiedziec ze go lubię, to bylby to TADEUSZ MAZOWIECKI za to ZE JEST PODOBNY DO MOJEGO DZIADKA..

Panie Tadeuszu ! Niech się Pan nie obraża. To najwyższe uznanie, najpiękniejsze podziękowanie jakie umiem złożyć, wyraz najgłębszego uczucia z mojej strony.

Mój dziadek to dla mnie symbol, to ktoś kto wywoływał we mnie uczucie szacunku przez całe życie i dawał poczucie absolutnego bezpieczeństwa. Nigdy przy nikim nie czułam się tak spokojna i świadoma że mogę na niego liczyć, że on za mnie wszystko załatwi, rozwiąże, a w każdym razie zastanowi się i ostrożnie oceni a potem powie co mam robić.

W naszym świecie zmian, chaosu, brutalnosci, niekonsekwencji i braku moralności, w końcu wieku zła, jak o nim mówią, – moment wahania i zastanowienia się, jest na wagę złota. Nie znam Pana, ale dziękuję za spokój który mnie opanowuje kiedy Pana widzę i słucham.

Boję się. Boję się o siebie, o swoje dzieci, rodzine , dom, o matkę. Nie jest to strach połączony z uczuciem beznadziejności, jak przed 15 laty. Teraz jest to tylko lęk żeby czegoś nie zmarnować, nie skudlić, nie zapomnieć o czymś.

Dziękuję Panu za te wszystkie male momenty zastanowienia zanim zaczyna Pan mówić. To być może złudne, ale daje poczucie bezpieczeństwa.

PS. URODO ! Bardzo dziękuję za zaufanie .

Krystyna Janda

Warszawa 5 października 1998 rok.

© Copyright 2017 Krystyna Janda. All rights reserved.