23
Lipiec
2006
10:07

Krystyna Janda kontra mieszkańcy Pięknej

Krystyna Janda kontra mieszkańcy Pięknej

Teatr Spór wokół rozbudowy Polonii

Premiera otwierająca dużą scenę w teatrze Krystyny Jandy odbędzie się prawdopodobnie w listopadzie, ale nie wiadomo, którego roku. Jak się uda, to może nawet w tej dzisięciolatce.

Tak przynajmniej twierdzi Artur Brodowski, burmistrz Śródmieścia, który wszedł w sytuację, jaką sam nazywa klinczem ze Wspólnotą Mieszkaniową Piękna 28/34.

Na podwórku od ulicy Pięknej mieści się teatr Polonia, należący w znacznej części do miasta. Podobnie jak parking przy teatrze, na którym trzymają samochody mieszkańcy okolicznych kamienic. Dwie osoby z zarządu wspólnoty mieszkaniowej walczą o 12 miejsc na owym parkingu, które mają zostać przeniesionie w związku z pracami remontowymi w teatrze. Krystyna Janda jest bowiem w trakcie przebudowy sali widowiskowej dawnego kina Polonia, która, by stać się sceną teatralną, musi zostać pogłębiona o 4 metry. Kosztem podwórka. Planuje także stworzenie przeszklonego korytarza – nowego przejścia dla publiczności od ul. Marszałkowskiej (mającego być elementem projektowanej przez miasto galerii). Na razie widzowie, by dostać się do teatru, muszą wystawać pod zamkniętą bramą od ul. Pięknej i upraszać dozorcę, by ich wpuścił na podwórko. – Mój teatr działa dzięki bohaterskiej publiczności, która codziennie przedziera się przez te zasieki – mówi Janda.

Chociaż mieszkańcy nie mają prawa do parkingu, a burmistrz obiecał im nowe miejsca postojowe, to jednak walczą. Zarząd wspólnoty, w którym dwie osoby są przeciwne pomniejszeniu podwórka, złożył protest przeciwko rozbudowie teatru, mogący zablokować prace na wiele miesięcy.

Tymczasem Janda namówiła już Natashę Brook, francuską aktorkę, żonę Petera Brooka, by wyreżyserowała tu jesienią „Trzy siostry” Czechowa.

Artur Brodowski, którego mediacje nie przyniosły skutku, przyznaje, że może sięgnąć po ostrzejszą broń – nakazać mieszkańcom Pięknej usunięcie samochodów lub wprowadzić opłaty za parkowanie. To jednak zaogniłoby, i tak trudną, sytuację. Będzie więc nadal prosił o zmianę nastawienia do teatru i Krystyny Jandy.– Ludzie rozumieją demokrację jako swawolę, a sprzyjają im nieszczelne przepisy – mówi burmistrz Śródmieścia.

IZA NATASZA CZAPSKA
Życie Warszawy
2006-07-22

© Copyright 2017 Krystyna Janda. All rights reserved.