17
Marzec
2000
00:03

Jędrek idzie do komunii

Ostatnie z moich dzieci idzie do komunii, Jędrek.
Z każdym z nich przeżywamy to inaczej. Marysia spowiadała się pierwszy raz tak długo, że zrobiła się za nią ogromna kolejka. – Boże! Ile ona ma grzechów, płakałam w habit siostry zakonnej. – Nie, niech pani nie płacze, pocieszała mnie, pani dziecko jest po prostu dokładne.
Adaś, mimo że spędził cztery lata w przedszkolu Urszulanek, w ogóle tego nie zauważył, do komunii poszedł grzecznie, do dziś spowiada się z szybkością czelendżera, odmawia pokutę i jest… wolny.
Jędrek natomiast otworzył swoją duszę i serce na oścież przed Panem Bogiem, egzamin z każdej kolejnej modlitwy jest wydarzeniem. Nawet jeśli jest to nieświadoma dziecięca fascynacja, patrzę na tę naiwną gorliwość, na tę gorącą gotowość wejścia do kościoła katolickiego ze wzruszeniem.
I tylko jedno jest wspólne, za każdym razem tłumaczę każdemu z nich, że w Wyznaniu Wiary nie mówi się… Ukrzyżowany pod Polskim Piłatem, tylko pod Ponckim Piłatem… każde z nich ma ten sam problem.
Jędrek jest dzieckiem inteligentnym, z dużym poczuciem stylu i formy. Zawsze w domu śmialiśmy się z jego powiedzonek. Od lat kiedy mam o coś pretensje, robię awantury, mówi do mnie… Nie panikuj! … co mnie zawsze nieodmiennie śmieszy, jego … O yes!… w różnych sytuacjach ratuje wiele, a celność spostrzeżeń na mój temat, mnie obezwładnia… Mama próbuje nawiązać kontakt!… kiedy pytam jak w szkole, albo… O! mama połknęła kalafiora… kiedy zobaczył mnie pierwszy raz w wałkach do kręcenia włosów na głowie. Od jakiegoś czasu natomiast, z powodu tej komunii i intensywnych nauk religii, zaczął mówić do nas biblijnym językiem. Mówi na przykład … Czy wiesz co spożyłem na śniadanie?… na moje pytanie gdzie jest babcia, odpowiedział mi… Opuściła mnie w trakcie rozmowy i poszła przygotowywać potrawy na Święto Wielkiej Nocy… O Matce Boskiej nie mówi inaczej jak… Maryja Matka Boża… a ostatnio, przy stole, po obiedzie oznajmił… Gdybym nie był miłosierny, orzekłbym, że to była wyjątkowo obrzydliwa strawa.
Wszystko to świadczy tylko o tym, że to dziecko jest od jakiegoś czasu rzeczywiście w podniosłym nastroju i z całą dziecięcą otwartością zbliża się do… Wielkiej Tajemnicy Wiary… jak to sam nazywa. Modli się, śpiewa pieśni religijne, w domu, a mnie skręca, po prostu, skręca ze złości, jak słyszę co śpiewa. To czysta grafomania! Koszmar. Kto to pisze? Być może te pieśni piszą ludzie z prawdziwej potrzeby, z serca, ale powinno im się powiązać ręce, a w każdym razie nie robić z tych pieśni ogólnie obowiązujących. Przecież to zostanie tym dzieciom na całe życie. To jest to co naprawdę przetrwa w ich głowach. Koszmar. Czy Kościół nie mógłby spojrzeć na najnowszą twórczość powstającą dla Niego, surowiej? Nie mówię już o tym, że żyje wśród nas kilku naprawdę wielkich poetów, no może nie są godni, ale z kolei, ta „ludowa” twórczość jest nie do słuchania.
Otwieram Jędrusia „Książeczkę przed pierwszą komunią”, jak ją nazwano we wstępie. Dział „Piosenki religijne”:
….Radośnie żyć na świecie, – bo Pan Bóg kocha nas. – Dał życie nam i słońce, – i cały piękny świat, i tylu dobrych ludzi, – i własny nowy szlak… Radośnie żyć na świecie bo można naprzód iść… Radośnie żyć na świecie, – bo dobro można siać…
… Na gwarnych ulic tłum kolorowy – Łaskawa Matka patrzy łaskawie – i błogosławi ludziom, kościołom, – nawet gołębiom, całej Warszawie… – Panienko najłaskawsza, – niech w łasce Twojej wzrasta – nasz kraj i każdy z nas…
… Krzyżu, mój krzyżu,[ ] – Ty mnie ratowałeś całe moje życie, – a ja szykowałem – gwoździe w Ciebie wbite…
Mogłabym tak cytować długo, ponieważ w tej książeczce, właściwie nie ma ani jednej piosenki napisanej poprawną polszczyzną, ale oto przeczytałam spis modlitw okolicznościowych, i tu mnie dopiero zatkało. Otóż, obok modlitw… Gdy kolega jest chory, Przed zabawą, Po zabawie, W intencji pana policjanta, W intencji pana kościelnego, są modlitwy takie jak: Gdy podoba mi się płyta, Po koncercie, Po obejrzeniu filmu, Po przedstawieniu teatralnym. Otwieram modlitwę ‚Po przedstawieniu teatralnym’, i oto, jak ma się modlić moje dziecko…
Dziękuję Ci, Panie, że byłeś ze mną w teatrze. Przeniosłem się w inny nie znany dla mnie świat. Wróciłem bogatszy. Mogłem poznać bogate przeżycia tylu ludzi. To są wielkie tajemnice sceny. Widziałeś, Panie, skupienie w teatrze? Widownia stała się podobna do Twego Kościoła, bo była wśród nas jedna myśl i jedno serce. Podziwiam aktorów. Oni tak cenią słowo, o którym Ty często mówiłeś i sam zechciałeś być Słowem, które stało się ciałem w wielkiej tajemnicy Wcielenia. Cały świat jest wielką sceną. Ja jestem aktorem. Czy ja dobrze zagram swoją rolę?
Jezus! Maria! Koledzy! Aktorzy! Reżyserzy! Czy Wy zdajecie sobie sprawę z odpowiedzialności?!
Ci co robią filmy! Radzę przeczytać modlitwę… Po obejrzeniu filmu…!
Kompozytorzy! Piosenkarze! Muzycy! Autorzy tekstów! Zajrzyjcie do modlitwy ‚Po koncercie’ i ‚Gdy podoba mi się płyta’ !
A teraz, uwaga! Nie apeluję do Tych, którzy robią telewizję, czy w niej występują! Ponieważ nie ma żadnej, ale to żadnej modlitwy, dotyczącej telewizji. Ani po, ani przed jej obejrzeniem. Telewizja, w książeczce z modlitwami mojego dziecka, n i e i s t n i e j e !!!
Żegnam

© Copyright 2017 Krystyna Janda. All rights reserved.