20
Luty
2003
23:02

Internet

W powitaniu osób przychodzących na  moją stronę internetową napisałam :- Dotąd myślałam że opiekuję się mną Bóg i dobry los, a resztę zrobię sama , teraz okazuje się , jak mi tłumaczą dookoła , że bez internetu , dalej, nie dam sobie rady.

Otworzyłam stronę,

Fachowcy powiedzieli : – Oprócz  informacji o pani, to się nazywa Cv, musi być kalendarz pani zajęć.

– O matko ! Kalendarz zajęć ? Nigdy go tak naprawdę nie miałam, co zapisałam to zapisałam, resztę pamiętałam, o drobiazgach przypominano mi przez telefon. Dotąd nie miałam właściwie dużej wpadki, a teraz kalendarz? I to na cały miesiąc? Ja jestem na to nie przygotowana!

Napisano i zamieszczono Cv. Wysyłam kalendarz. Zaczęłam  sama sprawdzać w internecie co robię i gdzie właśnie jestem.

-Musi pani starać się żeby  pani  strona była aktualna, same informacje nie wystarczą , ma pani łatwość pisania , niech pani zacznie pisać dziennik na pani stronie.

– Zwariowaliście ?!!! Opanowałam komputer jako tako, posługuję się pocztą emaliową , skanuję zdjęcia i umiem je wysyłać, czego Wy jeszcze chcecie?!!!

Dziś co rano siadam do komputera i zapisuję co mnie gryzie, albo co mi przyjdzie do głowy, nawet się do tego zaczynam przyzwyczajać, co więcej , myślę że gdyby tego nie było, zaczęłoby mi tego brakować.

-Ludzie przysyłają pytania, musi pani zacząć na nie odpowiadać , powiedzieli pewnego dnia.

– Przysyłają pytania ? Dokąd ?

– Do nas.. Będziemy je selekcjonować i wysyłać do pani. Proszę odpowiadać w miarę możliwości i nam odsyłać.

–     Ratunku !!! Nie mogę! Nie mam czasu! Nie mam ochoty!

Teraz zdarza mi się nastawić budzik na piątą rano, żeby wstać , przeczytać i odpowiedzieć na to co jest w poczcie. Trudno. Jestem kretyńsko obowiązkową osobą.

–     Pani Krystyno , ludzie zaczynają na pani stronie rozmawiać-          ze sobą , trzeba stworzyć-     jakieś forum , coś wymyślić-          . Może kamera , czaty internetowe co tydzień , poniedziałek rano odpowiada pani ?

–     W życiu!!! Kamera w Życiu!!! Nie dość-     że mam rano wstawać-          żeby odpowiedzieć-  jakiejś Pani na pytanie czy wszystkie moje porody przebiegały siłami natury, to mam się jeszcze do tego malować- ! W życiu! W piżamie , nocą , kiedy nie mogę spać-       , proszę bardzo , ale tak ! W życiu !

–    Dobrze, powiedzieli, na razie nie będziemy naciskać , ale i tak niedługo już nie będzie     pani wychodziła zdomu, wszystko będzie pani robiła przez internet, zapraszała gości na sw61ą str6nę,  rozmawiała z nimi, tworzyła własne galerie obrazów, występowała przez internet. To będzie imperium! Niedługo nic, co nie będzie w internecie nie będzie miało znaczenia! Prawdziwe życie będzie tam., i prawdziwa wolna sztuka! Pani jest osobą intermedialną ! To jest pani przyszłość!

 

Moi Państwo , niedoczekanie! Ja kocham grać , ale dla ludzi, na żywo ! To publiczność mnie inspiruje, rozwija , ich oddechy, reakcje i brawa. To jest życie! Kocham plan filmowy , duży ekran i ciemność, tajny ceremoniał jakim jest obejrzenie filmu w kinie. Uwielbiam telewizję , po prostu  uwielbiam, telewizja to  jak  zakupy w supermarkecie , w stosunku do teatru i filmu, ale jak wszyscy  lubimy takie zakupy! W zwariowany sposób polubiłam pisanie , ale książka! Czy jest coś przyjemniejszego i ważniejszego niż książka!

Internet, to jakby mój mały, intymny świat dzielony z tymi kilkoma osobami które mnie tam odwiedzają. Nie musimy się do siebie przyzwyczajać, jakby mniej się musimy starać, jesteśmy prawdziwsi, bardziej otwarci , coś sobie opowiadamy, w czymś się radzimy , z czegoś zwierzamy i jest nam dobrze ale bez zobowiązań , klikamy i wysyłamy w przestrzeń te westchnienia i wątpliwości, te słowa pociechy i krytyki, i jest to tak jakby się miało jeszcze jedną rodzinę , rodzinę zastępczą, na godziny, niezobowiązującą i tylko wtedy odwiedzaną kiedy mamy na to ochotę . To prawda że to miłe. Ale to nie zastąpi niczego !

Pozdrawiam najserdeczniej wszystkich Państwa. I tych którzy o tym dziwnym świecie internetowym nie mają pojęcia, i tych dla których jest to świat jedyny, bo są i tacy.

Acha, i jeszcze jedno, to prawda, jestem sobą w każdym medium , ale mój zawód to aktorstwo, kreacja, interpretacja, opowiadanie historii, referowanie zdarzeń i problemów ale zawsze w jakimś celu, proszę o tym nie zapominać, szczególnie wysyłając do mnie pytania.  I pamiętać że na scenie , na ekranie w telewizji to  nie JA! To  różna ode mnie osoba , a łączy ją ze mną tylko to jak tę osobę sobie wyobraziłam, i tylko to jest mną.  Przypominam .Bo zaczyna się to, i to z powodu tego cholernego internetu, trochę mylić . Do zobaczenia poza siecią internetową .

 

Krystyna Janda aktorka intermedialna.

 

Wczoraj powiedzieli , Ci od mojej strony, że trzeba rozwijać się dalej, i że muszę coś wymyślić. Wymyśliłam. Niech  ci którzy wchodzą na moją  str6nę bawią się pisząc dla mnie scenariusz filmowy, jeśli mają ochotę.

Każdy może napisać dziesięć zdań , ja będę wyrzucać to co mi się nie podoba, zobaczymy co powstanie. To może być interesujące.

Początek byłby taki: Ja, Krystyna Janda, aktorka, żyjąca tu i teraz, pewnego dnia budzę się rano, dzwoni telefon i….. ciekawe, sama jestem ciekawa.

© Copyright 2017 Krystyna Janda. All rights reserved.