16
Kwiecień
2004
00:04

CZAT. ONET. 16 kwietnia 2004

Krystyna Janda: Dzień dobry Państwu!

SEAN: witam panią Krystynę!!!

aldi: Pani Krystyno, od początku nowego roku nie można juz czytać Pani Dziennika Internetowego na starej stronie www, czy został on przeniesiony pod jakiś inny adres a jeśli tak, proszę o jego podanie. Bez Pani Dziennika jak bez przysłowiowej prawej reki… Pozdrawiam z Carcassonne na Południu Francji.

Krystyna Janda: krystynajanda.net i krystynajanda.com.pl Bardzo mi miło. Przepraszam wszystkich za spóźnienie, nie mogłam tu trafić.

andzia2: Widziałam (niestety tylko jeden) odcinek męskie-żeńskie i uważamy z mamą, że jest to geniusz!!!! Cudowne, śmieszne i inteligentne!!! Czy jest szansa na powtórkę i dalsze odcinki?? To niesamowite, że dzięki Pani można w telewizji obejrzeć coś wartościowego. Serdeczne dzięki!!!!

Krystyna Janda: Ja też żałuję, że nie każdy może… Emisja „Męskie-żeńskie” zacznie się od września. Dotąd nakręciłam 6 odcinków, na następne nie dostałam pieniędzy. Scenariuszy napisanych jest dużo więcej. Jutro jest projekcja na festiwalu w Montreux, a za dwa tygodnie na festiwalu w Monte Carlo odcinka pt. „Danie świąteczne”. Na razie telewizja się tym chwali, ale nic z tego nie wynika dalej.

FAN: Witam serdecznie, Pani Krystyno! Pewnie spodziewa sie Pani, że część zadawanych dzisiaj Pani pytań będzie dotyczyła sprawy Joanny Szczepkowskiej. Moje pytanie jest chyba najprostsze z możliwych: dlaczego Panie aż tak bardzo się nie lubicie?

Krystyna Janda: Nie, nie lubimy się. Co więcej w tamtym roku zaproponowałam dwa razy pani Joannie rolę, ale felietony i wypowiedzi w mediach na mój temat Pani Joanny obrażają mnie i mi szkodzą. Ja tylko i wyłącznie na zebraniu wewnętrznym Teatru powiedziałam zespołowi, że byłoby dla mnie problemem pracować w miejscu, w którym Pani Joanna ma jakikolwiek wpływ na moje życie zawodowe. A jako członek Rady Artystycznej Teatru mogłaby mieć taki wpływ. W związku z tym poddałam się suwerennej woli zespołu i jego decyzji pomiędzy wyborem – Pani Joanna w Radzie Artystycznej albo ja w Teatrze. Jesteśmy obie w Teatrze Powszechnym od lat, przy czym ja jestem w zespole od lat 15, a Pani Joanna wychodzi i wraca do zespołu zależnie od jej woli. Nigdy mi obecność Pani Joanny w zespole nie przeszkadzała, co więcej uważałam, że jest to zaszczyt dla tego zespołu. Wynikały z tego tylko i wyłącznie artystyczne korzyści. I tak myślę nadal.

ToJa: Pani Krystyno, po co ta historia z opuszczaniem Powszechnego? Chyba wie Pani, ze to na spektakle z Panią przychodziło najwięcej osób, czy to nie było dla Pani najważniejsze?

Agnieszka2: pokochałam Teatr Powszechny dzięki Pani, zresztą jak większość osób. Bardzo zasmuciła mnie wiadomość, że Pani rezygnuje z pracy w tym teatrze

Krystyna Janda: Wzięłam urlop na rok.

remington: Jest Pani laureatką wielu prestiżowych nagród. Myślę, że wielu Pani fanów chciałoby wiedzieć, którą ceni Pani sobie najbardziej?

Agnieszka2: mam nadzieję, że ten urlop będzie krótszy….

Krystyna Janda: Złotą Palmę w Cannes i Złote Lwy Gdańskie. Ale najważniejsze dla mnie jest uznanie widzów – fakt, że wybierano mnie kilka lat pod rząd w plebiscytach na Najpopularniejszą Aktorkę Roku. To zrobiło na mnie naprawdę największe wrażenie.

roodee: Witam serdecznie Pani Krystyno! Niestety nie miałam nigdy możliwości obejrzenia Pani na „żywo ” w teatrze, ale staram się śledzić wszelkie Pani dokonania. Ale od niedawna jestem oprócz fanką Pani jako aktorki także fanką Krystyny Jandy – pisarki. KIEDY NASTEPNA KSIĄŻKA??? Bo już nie mogę się doczekać… 😀

Krystyna Janda: 15 czerwca. Będzie miała tytuł: „www.małpa.pl” i będzie opracowaniem mojego dziennika internetowego z pierwszego roku mojego pisania.

ciekawska1: Jak Pani sądzi? Czy taki sposób funkcjonowania teatrów jak obserwujemy obecnie ma szansę się uchować? Czy walka o teatr w takim kształcie, w jakim jest on dziś (etaty, rady, nadgodziny i fochy) ma rzeczywisty sens? Czy też będą musiały zajść jakieś zmiany strukturalne i organizacyjne, a środowisko po prostu próbuje się przed tym bronić tak długo jak się da?

Krystyna Janda: Dokładnie tak myślę. Zmiany muszą nastąpić. Ale myślę, że obecny stan potrwa jeszcze jakiś czas.

emilia271: Witam serdecznie Pani Krystyno. Mam malutkie pytanko: co dla Pani oznacza słowo „porażka”?

Krystyna Janda: Dla mnie? Nie wiem, jak odpowiedzieć na to pytanie. Mam w stosunku do siebie, jak twierdzą niektórzy, tak zawyżone oceny, że codziennie odnoszę jakąś porażkę wedle mojej skali.

kinia1: Czy ma Pani jakieś motto życiowe, myśl, która przyświeca Pani na co dzień w życiu prywatnym lub zawodowym?

Krystyna Janda: Niejedno. Bo jedno to by było głupie. Świat jest bardziej skomplikowany.

tombalkom: mamy pytanko dotyczące recitali Krystyny Jando. Czy obecnie można gdzie je wysłuchać?

Krystyna Janda: Ja cały czas śpiewam mój koncert i pewnie będę go jeszcze śpiewać. Kiedy i gdzie to zawsze jest napisane w kalendarzu na mojej stronie dwa miesiące wcześniej.

dena: chcę wyrazić podziw, za to jakim jest Pani człowiekiem i choć ma Pani cechy trochę „władcze” to przecież muszą być tacy ludzie- najważniejsze, że mądrze pożytkowane. Uwielbiam Pani dziennik.

ewcia_tantum: czym będzie się pani zajmować skoro nie ma pieniędzy na kręcenie Męskie-żeńskie i wzięła pani urlop w teatrze? uwielbiam panią!

Krystyna Janda: Bardzo dziękuję i proszę powiedzieć moim synom, że mam cechy władcze. Podpisałam reżyserię w trzech teatrach w Polsce: w Gdyni, w Poznaniu i w Łodzi, a jesienią będę kręcić duży film polsko-niemiecki „Wróżby kumaka” według Grassa.

p_OGn_IEc_i_O_nA: czy to prawda, że szykuje się reżyseria „Sztuki stepowania” Harrisa w Powszechnym w Łodzi…… kto został obsadzony ? i kiedy można spodziewać się premiery? pozdrawiam serrrrrrrdecznie

Krystyna Janda: Prawda. Premiera w marcu 2005. Obsada jeszcze nie jest zamknięta.

martyna: Pani Krystyno! Czy nastąpił kiedykolwiek w Pani życiu moment kiedy znalazła się Pani „… na zakręcie” jak w słowach piosenki Agnieszki Osieckiej, która znalazła się w Pani repertuarze. Jak Pani postąpiłaby Pani w tak przełomowym momencie w życiu? Ominąć zakręt, zawrócić czy postawić wszystko na jedną kartę i ryzykować? Pozdrawiam bardzo gorąco!

Krystyna Janda: Czy myśli pani o sprawach osobistych? Bo jeżeli tak, to rozum nie ma z tym nic wspólnego i przewidywania, jak bym się zachowała. Od lat nie byłam na zakręcie w tym sensie dokładnie od dwudziestu kilku lat i nie mam zamiaru na nim być.

agnieszka___: podziwiam panią pani Krystyno.. tyle lat na scenie, tyle wspaniałych ról… proszę mi powiedzieć dlaczego nadszarpnęła pani swój wizerunek występując w beznadziejnej reklamie?? czy pieniądze są dla pani naprawdę najważniejsze?
madmaria: Dzień dobry. Musze powiedzieć, że duże wrażenie zrobiła na mnie Pani otwartość wówczas kiedy powiedziała Pani o przyczynach wystąpienia w reklamie. Rzadko się zdarza, żeby osoba publiczna powiedziała wprost, ze chodzi o pieniądze.

Krystyna Janda: Mówiłam już o tym wielokrotnie. Odmawiałam dość długo, przez ostatnie 13 lat. I w pewnym momencie podczas jednego z koncertów charytatywnych na rzecz chorej koleżanki młoda aktorka słuchająca mojej kolejnej rozmowy na ten temat i mojej odmowy odwróciła się do mnie i powiedziała: A ja marzę o reklamie. Powiedziała do mnie tak : „Masz piękny dom, nie musisz się martwić o pieniądze z dnia na dzień, jesteś mniej więcej zabezpieczona… Gdybyś żyła na zachodzie zrobiła, to, co zrobiłaś, miała pozycję, jaką masz tutaj, byłabyś naprawdę bogata. Popatrz zebraliśmy się tutaj, zresztą zbieramy się co chwilę w podobnych sprawach, żeby pomóc kolegom, którzy jak Ty mają duży dorobek, zrobili wspaniałe rzeczy w swoim zawodzie i są bardzo lubiani przez publiczność, ale w momencie kiedy przychodzi choroba, nieszczęście czy choroba dziecka, ani ich sytuacja, ani twoja sytuacja finansowa nie pozwala na leczenie za granicą. Jak słyszę jak odmawiasz to protestuję. Gdybyś zachorowała, albo któreś z Twoich dzieci, byłabyś w takiej samej sytuacji, jak oni. Czy tego chcesz? Wykręciłam telefon i powiedziałam: „Tak. Zgadzam się”.

rado: Witam Pani Jando ! Ja zadam pytanie tak – Czy nie widzi Pani zagrożenia dla sztuki ze strony Internetu, rozwijających się szybko technik i technologii ? Nowe pokolenia nie będą przychodzić do teatru a filmy będzie można wyreżyserować sobie samemu i obsadzić się w roli głównej. Czy to nie smutne, że nie będzie kontaktu z żywym aktorem a umysły młodych ludzi będą coraz mniej wrażliwe ?

Krystyna Janda: Takie same obawy mieli wszyscy, kiedy powstała telewizja. Teatr będzie istniał zawsze, bo to jest naturalna potrzeba człowieka.

anjja: Obserwując Pani rozwój, zarówno sceniczny, jak i „życiowy”, trzeba przyznać, że dojrzewa Pani jak dobre wino -z każdym rokiem coraz lepsza, dojrzalsza, bardziej… wyrafinowana. Czy odczuwa Pani jakieś przejawy zazdrości Pani koleżanek po fachu?

Krystyna Janda: Po ostatnich wypowiedziach w prasie moich kolegów na mój temat, mogę powiedzieć tylko jedno. Nie zdawałam sobie sprawy z rozmiaru niechęci. Nie mogłam uwierzyć w to, co czytam.

EdwardAlbee: Czy są jakieś role, które szczególnie Panią teraz interesują? Może coś z klasyki? Coś czego jeszcze pani nie grała?

Krystyna Janda: Jest kilka. Ale teraz nie mają zaplecza teatralnego. Nie można by ich zrealizować.

isobel: Domyślam się, że ma pani jakieś poglądy polityczne i swoje zdanie w tych sprawach? z uśmiechem na ustach czy raczej przerażeniem patrzy pani na wojaże pana L.?

Krystyna Janda: Pan L. jest bardzo często omawianą przeze mnie postacią na mojej stronie internetowej i chciałabym móc dalej pisać o nim ze śmiechem, a nie musieć naprawdę się tym martwić.

judyta1: czy jako uznana i doświadczona aktorka miewa Pani jeszcze problemy z rozgryzieniem roli, odczuwa jakąś niepewność w związku z jej budowanie, wątpliwości, że może powinna Pani to zagrać inaczej, czy tez nabyła Pani( a może ta jakiś wrodzony dar?) umiejętność bezbłędnego wyczuwania postaci?

Krystyna Janda: Nie istnieje taka rzecz, jak bezbłędne odczytanie postaci. Mylę się bardzo często, ale dzisiaj potrafię bezbłędnie odgadnąć konsekwencje pomyłki. Wszystko to, co robię jest sztuką zespołową, nawet grając monodram jestem elementem, tyle że tym razem mniejszego zespołu. Często moje wyobrażenia nie zgadzają się z wyobrażeniami innych i często to ja nie mam racji. Ale potem już skorygować rzeczy trudno.

ewa_z_drzewa: czy namawiała Pani córkę do aktorstwa? jaka w tym Pani zasługa?

Krystyna Janda: Broń Boże nie namawiałam i do dziś jest to mój wielki problem, mimo że uważam, że ma naprawdę talent i jest szczęśliwa uprawiając ten zawód. Co więcej obserwując ją podziwiam, jak trudną wybrała drogę. Jej wybory zawodowe są naprawdę trudne. Odrzuca propozycje, które mogłyby jej przynieść szybką popularność i pieniądze, przyjmuje trudne, ryzykowne role w teatrach, np. w Szczecinie. A teraz jest w ciąży i musiała zrezygnować z 2 naprawdę wielkich ról. Ale jest prawdziwie szczęśliwa.

Wielbiciel: Przeczytałem w Pani pamiętniku, że wczorajszy pogrzeb Darii Trafankowskiej to była jedna wielka sesja fotograficzna. Czy nie uznaje Pani roli mediów, które maja obowiązek pokazać widzom to, co ich interesuje. Zresztą nie tylko interesuje – relacja z pogrzebu tez może być chyba hołdem dla lubianej aktorki… Co Pani o tym sadzi?

Krystyna Janda: Ale taktowniej.

miiiika: Kiedy zobaczymy Panią w jakiejś wielkiej roli filmowej na miarę Pani talentu. Czy pracuje Pani nad jakąś rola, która znów poruszy odbiorców?

Krystyna Janda: Nie wiem. Jesienią będę robiła film, jak mówiłam, ale nie wiem, czy będzie to rola, która zdobędzie serca i emocje widzów. Temat jest trudny i w dużej mierze publicystyczny, a nie emocjonalny.

Albertynka: jak się Pani podobało za kulisami Bajora i czy pani głos dodawał „smaczku” temu spektaklowi?

Krystyna Janda: Nie widziałam spektaklu. Do 9 czerwca gram co wieczór, więc zobaczę go pewnie dopiero w przyszłym sezonie.

ola18: który przedstawiciel młodego aktorskiego pokolenia, jest, według Pani, nadzieją polskiego filmu?

Krystyna Janda: Nie wiem. Ja uważam, że jest bardzo wielu zdolnych młodych ludzi, ale talent to jeszcze nie wszystko. Czeka się na wielką indywidualność. Angażując aktorów jako reżyser daję wyraz moim gustom i upodobaniom.

MariuszZtarnowa: Czemu tak późno kolejny odcinek „Męskie -żeńskie”??? Dopiero we wrześniu – szkoda;( Dlaczego nie wejdzie na dobre do „repertuaru” telewizyjnego?

Krystyna Janda: Proszę zapytać decydentów telewizji.

j_i_a: Uwielbiam Pani zdjęcia z lustrami. Skąd ten pomysł? Rewelacyjny! A tak w ogóle to bardzo podoba mi się ta nowa strona (www.krystynajanda.net)! A zdjęcia w galerii i dodawane codziennie? Wspaniałe! Tylko trochę brak tych starszych fotografii (szczególnie tego biało-czarnego w swetrze).

Krystyna Janda: Dobrze, jutro je włożę. Dziękuję.

KlaudekWawa: Witam. Była Pani kiedyś w programie „Ziarno”. Czy lubi Pani takie występy? Tzn. udzielanie sie w programach dla dzieci i młodzieży?

Krystyna Janda: Tak, uważam, że to ważne.

shirleyka: A tak w ogóle to ma Pani niesamowity głos i fantastycznie precyzyjnie nim Pani operuje. Uwielbiałam „100 twarzy” bo słyszeliśmy te barwy głosu, których normalnie się nie słyszy. Nie chciała Pani nigdy użyczyć swojego głosu jakiejś kreskówce.?

Krystyna Janda: Nikt mi tego nie zaproponował.

lokiki: DLACZEGO TAK MAŁO PANI WYKONUJE POEZJI ŚPIEWANEJ, UTWÓR „NA ZAKRĘCIE” JEST PRZECIEŻ GENALNY. BARDZO PROSZE O WIĘCEJ ŚPIEWU W PANI INTERPRETACJI.

Krystyna Janda: Nie ma takiego forum. Nie ma gdzie…

agata: Z perspektywy kobiety jak by Pani oceniła czy ważniejsza jest kariera czy rodzina?

Krystyna Janda: Wszystko zależy od tego, jak się komuś ułoży życie. Jest wielu ludzi, którzy nie chcą mieć dzieci i nie lubią mieć dzieci. Jest wielu ludzi, którzy źle się czują w stałych związkach i wielu takich, którzy nie spotkali prawdziwej miłości. Jest też wielu takich, którzy poświęcili życie rodzinne dla kariery, a kariera się nigdy nie zrealizowała. Najwięcej jest takich, którzy dla kariery zrujnowali swoje życie prywatne, bo sukces ich oszołomił i zbyt w niego uwierzyli.

kika: jaka ma Pani receptę na wieczną młodość, z upływem lat coraz piękniej Pani wygląda

Krystyna Janda: Bardzo dziękuję. Nie dbam o siebie zupełnie. ¬le sypiam, obżeram się kiedy mam stres i odchudzam gwałtownie kiedy jest mi lepiej, nie uprawiam systematycznie żadnego sportu, natomiast lubię żyć, lubię się śmiać, lubię w ogóle wszystko, a ludzi przede wszystkim i nie jestem ortodoksyjna w żadnej sprawie.

miki_: Pani Krystyno, co Pani ostatnio czytała?(chodzi o książki!) co może Pani polecić młodym ludziom?

Krystyna Janda: Ostatnio ten wybór wierszy pana Leszka Kołakowskiego.

waniliowa_kasia: Czy widzi Pani jakiekolwiek szanse na porozumienie się z Panią Szczepkowską ?

Krystyna Janda: Ale po co?

Krystyna Janda: Bardzo wszystkim państwu dziękuję. Wszystkiego dobrego.

Czat odbył się 16 kwietnia 2004r. w serwisie Onet.

© Copyright 2017 Krystyna Janda. All rights reserved.