19
Luty
1998
21:02

Fizjologia małżeństwa

Tytuł: FIZJOLOGIA MAŁŻEŃSTWA

Rok: 1998

Dane techniczne:
Barwny. Czas poszczególnych części: ok. 15 min.

Opis:
Adaptacja znanej książki Honoriusza Balzaka, która weszła do kanonu literatury nie tylko francuskiej, lecz także światowej. „Fizjologia małżeństwa” to zbiór przemyśleń autora na temat jednej z najtrwalszych i najważniejszych instytucji społecznych. Refleksji, będących wynikiem zarówno rozległych lektur, jak i własnych obserwacji i doświadczeń. Dla każdego, kto choć trochę zna powieści Balzaka, przenikliwość tego pisarza nie podlega kwestii. Dlatego „Fizjologia małżeństwa”, choć upłynęło już grubo ponad sto lat od jej powstania, wciąż zadziwia różnorodnością i ponadczasowością myśli. Ogrom zagadnień, poruszonych w dziele Balzaka sprawił, że trudno byłoby poruszyć choć większość z nich w ramach klasycznego spektaklu. Dlatego Krystyna Janda, adaptatorka książki, wybrała formę „teatralnego serialu”. Rozpisała swój monodram (towarzyszący jej aktorzy nie wypowiadają ani słowa) na 24 odcinki, odpowiadające odcinkom książki. Jako tło dla prozy Balzaka wybrała urokliwe plenery warszawskich Łazieniek i stylowe wnętrza tamtejszych pałacyków. [PAT]

Autor: Honore de Balzac
Przekład: Tadeusz Żeleński-Boy
Adaptacja: Krystyna Janda
Reżyseria: Krystyna Janda
Zdjęcia: Edward Kłosiński
Operator kamery: Tomasz Malinowski
Scenografia: Maciej Putowski
Kostiumy: Dorota Roqueplo
Obsada aktorska: Krystyna Janda (Żona – Narratorka), Barbara Kałużna (Pokojówka), Waldemar Barwiński (Służący), Adam Warchoł (Zarządca), Wanda Marchlewska (Kucharka)

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE I – ROZSTRZĄSANIA OGÓLNE


Opis:
„Rozmyślanie I” stanowi wprowadzenie do problematyki, która będzie przedmiotem następnych części. Jego treścią są ogólne uwagi na temat historii i różnych form małżeństwa. Balzak, przywołując autorytety z przeszłości (Likurg, jezuita Tomas Sanchez, Rabelais, Napoleon) próbuje dać własną definicję i charakterystykę zinstytucjonalizowanego związku dwojga ludzi. Intelektualny, choć zaprawiony humorem, wywód wieńczy następująca teza: początkowo fundamentem małżeństwa jest miłość (choć istnieją liczne odstępstwa od tej reguły), później zaś nieuchronnie przekształca się ono w codzienną walkę między partnerami. Zwycięsko wychodzi z niej ta strona, która okaże się bardziej przebiegła. [PAT]

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE II – STATYSTYKA MAŁŻEŃSKA


Opis:
„W naszych oczach i w oczach czytelnika, dla którego książka ta jest przeznaczona, kobieta stanowi nader rzadką odmianę gatunku Człowieka, o pewnych odrębnych cechach fizjologicznych” – pisał Balzak w swojej „Fizjologii małżeństwa”. Do tego ogólnego stwierdzenia dołączył pokaźny, niezwykle wykwintny opis istoty kobiecości. Uwzględnił w nim nie tylko wygląd, którym powinna się cechować przedstawicielka płci pięknej, lecz także skłonności, upodobania, potrzeby i paradoksy niewieściej psychologii („Oto istota, która jest królową świata, a niewolnicą własnego kaprysu”). Niestety, wyniki przeprowadzonej przez Balzaka statystyki nie są zachwycające. Jego zdaniem, na około 15 milionów osobników płci żeńskiej, mieszkających we współczesnej autorowi Francji, zaledwie milion zasługuje na miano „prawych małżonek”. Te zaś dzielą się na „kobiety tzw. przyzwoite” i „kobiety cnotliwe”. [PAT]

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE III – O KOBIECIE PRZYZWOITEJ


Opis:
Definicja kobiety przyzwoitej jak zwykle zdradza zmysł obserwacyjny, przenikliwość, ale i humor Balzaka. Charakteryzując bohaterkę swych rozważań autor „Komedii ludzkiej” formułuje trzynaście aforyzmów, w których zawiera się zasób niezbędnej w tej materii wiedzy. Są wśród nich wskazówki ogólne („Przyzwoita kobieta jest bezwarunkowo mężatką”, „Przyzwoita kobieta nie przekroczyła lat czterdziestu”, „Kobietą przyzwoitą jest ta, którą mężczyzna obawia się narazić”), jak i bardziej szczegółowe („Kobieta zamężna, której względy są do nabycia, nie jest przyzwoitą kobietą”, „Kobieta zamężna, która posiada własny powóz, jest przyzwoitą kobietą”). Jest nawet jeden przypadek wyjątkowy wraz z uzasadnieniem („Niezamężna siostrzenica biskupa, mieszkająca pod jego dachem, może być do pewnego stopnia uważana za przyzwoitą kobietę, ponieważ, jeśli ma stosunek miłosny, zmuszona jest oszukiwać wuja”). Nie zapomina też Balzak o dobrym samopoczuciu ludzi pokrewnych mu duchem i gorliwie zapewnia: „Żona artysty jest zawsze przyzwoitą kobietą”. Gwoli ostatecznego uspokojenia i pouczenia czytelnika autor kończy swój wywód następującym twierdzeniem: „Stosując te pewniki, nawet mieszkaniec najzapadlejszej prowincji potrafi rozwiązać wszystkie trudności, jakie mu się zdarzy spotkać w tym przedmiocie”. [PAT]

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE IV – O KOBIECIE CNOTLIWEJ


Opis:
„Ależ, na Boga, nie nazywajcie kobietą cnotliwą tej, która walcząc z pochłaniającą ją namiętnością potrafi opierać się kochankowi, ubóstwiając go z rozpaczą w sercu. To największa zniewaga i krzywda, jaka może spotkać kochającego męża. Cóż mu zostaje z żony? Istota bez nazwy, żyjący trup.” Cnota według Balzaka nie powinna zabijać w kobiecie jej naturalnych, spontanicznych pragnień. Rygorystyczne przestrzeganie nakazów religii i mieszczańskiej moralności częściej sprowadza więcej złego niż dobrego. Autor „Komedii ludzkiej” nie neguje jednak całkowicie niewieściej cnotliwości. Zastanawia się nad jej źródłami („Cnota kobiety jest może kwestią temperamentu”), rozważa jej pozytywy i negatywy („Serce kobiety cnotliwej jest o jedną strunę bogatsze lub uboższe niż serce innych kobiet: zależnie od tego zasługuje ona na bezgraniczny podziw lub na politowanie”). Swój wywód okrasza jak zwykle licznymi dygresjami, wyrafinowanymi literacko „obrazkami z życia”, głównie dotyczącymi prostytucji i cnotliwości u mężczyzn. [PAT]

Obsada aktorska: Maria Klejdysz (Krawcowa), Aleksandra Ciejek(Szwaczka)

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE V – O PREDYSTYNOWANYCH


Opis:
„…zauważono, iż pewne klasy mężów częściej od innych stają się ofiarami nielegalnych namiętności. Mężowie tacy – i ich żony – działają na bezżenników jak magnes. Jest to wprost arystokracja w swoim rodzaju” – pisał zjadliwie Balzak w swej „Fizjologii małżeństwa”. Zjadliwie, gdyż „predystynowani” do noszenia rogów najczęściej sami są sobie winni. Najwięcej jest wśród nich bankierów, zaprzątniętych interesami, pozbawionych wdzięku i poczucia humoru. Niewiele ustępują im uczeni, poeci, osobnicy o wiecznie zatabaczonych nosach, ciągle zakatarzeni, marynarze (zwłaszcza nałogowo ćmiący fajkę lub żujący tytoń), domowi tyrani, ożenieni z młódkami starcy, jak również wszyscy ci, którzy przy bliższym zetknięciu ujawniają jakieś odrażające lub śmieszne przyzwyczajenie. Kluczem do szczęścia w małżeństwie jest, zdaniem Balzaka, zrozumienie istoty miłości i fenomenu kobiety. „Miłość jest najbardziej melodyjną ze wszystkich harmonii, a poczucie jej wrodzone jest każdemu. Kobieta jest czarodziejskim instrumentem rozkoszy, ale wprzód trzeba poznać delikatne struny tego instrumentu, zrozumieć strój, skalę i palcowanie, tak zmienne i kapryśne”. Wszyscy mężczyźni mogą doskonalić się w tej sztuce. Trzeba tylko chęci i czasu. Wysiłek z pewnością zostanie nagrodzony. [PAT]

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE VI – KATECHIZM MAŁŻEŃSKI


Opis:
Z ułożonego przez Balzaka, szczegółowego „Katechizmu małżeńskiego” Krystyna Janda wybrała „przykazania”, szczególnie pomocne małżonkom we wspólnych wędrówkach po królestwie Erosa. Wśród licznych pouczeń trafiają się nieco zaskakujące („Mężczyzna nie powinien się żenić, jeżeli nie zna anatomii i nie sekcjonował przynajmniej jednych zwłok kobiecych”) oraz dość kategoryczne („Pierwsza noc małżeństwa stanowi o jego losie”). Przypomina też Balzak o obowiązku nieustannego doskonalenia się w ars amandi („W miłości – nie mówiąc nawet o jej stronie duchowej – kobieta jest jak instrument muzyczny, który odsłania swe tajniki tylko temu, kto umie biegle nim władać”), daje receptę na wierność („Skoro jeden moment rozkoszy różny jest od drugiego, mężczyzna może być zawsze szczęśliwy z jedną i tą samą kobietą”), piętnuje grzech zaniedbania („Skala rozkoszy postępuje od dystychu do strofy, od strofy do sonetu, od sonetu do ballady, od ballady do ody, od ody do kantaty, od kantaty do dytyrambu. Mąż, który zaczyna od dytyrambu, jest osłem”), by wreszcie przestrzec przed największym niebezpieczeństwem („W małżeństwie powinno się walczyć bezustannie przeciw potworowi, który pożera wszystko: przyzwyczajeniu”). Rozważania swe kończy Balzak pesymistycznym wnioskiem, że szczęśliwe małżeństwo zdarza się rzadko, gdyż wymaga od partnerów swoistego geniuszu. Obdarzony nim mężczyzna potrafi wcielić w życie następujący paradoks: „Kobieta zamężna jest niewolnicą, którą trzeba umieć posadzić na tronie”. [PAT]

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE VII – O MIESIĄCU MIODOWYM


Opis:
„Małżonkowie, którym przeznaczone jest kochać się całe życie, nie znają miodowego miesiąca; dla nich nie istnieje on wcale, a raczej istnieje ciągle: podobni są Nieśmiertelnym, którzy nie pojmowali śmierci”. Cóż jednak mają począć ludzie z krwi i kości narażeni na rozliczne wątpliwości, pokusy, chwile słabości? Czy mają szansę na udany związek? Tak, lecz muszą być niezwykle wrażliwi i czujni, ponieważ „w małżeństwie chwila, w której dwa serca mogą się zrozumieć, trwa tak krótko jak błyskawica i, skoro raz uleci, nie wraca już nigdy”. Najczęściej jednak bywa tak, że na szczęście trzeba pracować. Nieraz bardzo długo i w pocie czoła. Nie od dziś bowiem wiadomo, że „trwałość przywiązania do jakiejkolwiek rzeczy zależy od włożonych w nią starań, trudów lub pragnień”. Efekt tych wysiłków jest zwykle proporcjonalny do stopnia zaangażowania („W każdej rzeczy otrzymuje się jedynie w stosunku do tego, ile się daje”). Nie należy wszakże przesadzać. Ci, co ofiarowują zbyt dużo przegrywają tak samo jak ci, co dali za mało. Błędne jest też mniemanie, że szczęście trwa wiecznie. Niczym płomień na wietrze wymaga ono nieustannej ochrony i podtrzymywania. Szczególnie, jeśli przyszło łatwo. „Człowiek może iść od niechęci do miłości; ale skoro zaczął od miłości, a doszedł do niechęci, nie powraca już do miłości nigdy”. [PAT]

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE VIII – PIERWSZE OZNAKI


Opis:
W ogromnej większości małżeństw zdarzają się kryzysy i momenty wzajemnego znudzenia, czy wręcz zniechęcenia. Są one szczególnie niebezpieczne, gdyż stanowią zwykle pierwszy krok do niewierności. Mądry mąż powinien umieć je rozpoznawać. Nie jest to wszakże proste. Owszem, istnieją oznaki uniwersalne. Bodaj najczęściej spotykana to wzmożone życie towarzyskie, które jednoznacznie dowodzi, że małżonkowie nie znajdują wystarczającej satysfakcji z bycia tylko ze sobą. Z reguły jednak „pierwsze oznaki” są znacznie subtelniejsze i trudniejsze do wychwycenia. Kryją się w dźwięku głosu, postawie, uśmiechu, spojrzeniu, a nawet sposobie chodzenia. Co gorsza, może być ich mnóstwo. Wszak każda kobieta dysponuje odrębnym arsenałem mimiki, gestykulacji, reakcji. Dlatego mąż powinien czasem potraktować żonę jak przedmiot niemal naukowych studiów. Powinien „nauczyć się” jej twarzy, spróbować przeniknąć sposób myślenia, poznać potrzeby i życiowe oczekiwania. Może wówczas uda mu się w porę zapobiec niebezpieczeństwu? [PAT]

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE IX – TRAKTAT POLITYKI MAŁŻEŃSKIEJ


Opis:
„Cała polityka małżeńska polega tylko na ustawicznym stosowaniu trzech zasad: 1. Nigdy nie wierzyć w to, co kobieta mówi. 2. Starać się zawsze przeniknąć ducha jej czynności, nie zatrzymując się na ich powierzchni. 3. Nigdy kobieta nie jest tak wymowna, jak wówczas, gdy milczy, i nigdy nie działa tak energicznie, jak wówczas, gdy pozostaje w spoczynku.” Takie są fundamenty Balzakowskiego traktatu polityki małżeńskiej. Dalsze rozważania stanowią tylko ich rozwinięcie. Wnioski, płynące z wywodu autora „Komedii ludzkiej” nie napawają, niestety, zbytnim optymizmem. Małżeństwo według autora przypomina ciągłe ujeżdżanie konia. Mężczyzna musi dążyć do tego, by zapanować nad kobietą. Nie jest to wszakże proste, gdyż – jak mówi aforyzm – „kto potrafi panować nad kobietą, potrafiłby panować nad narodem”. [PAT]

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE X – O OSOBISTYCH ŚRODKACH OBRONY


Opis:
Ten fragment Balzakowskiej „Fizjologii małżeństwa” poświęcony jest sposobom radzenia sobie ze zdradą żony. Istnieją, z grubsza biorąc, cztery podstawowe „osobiste środki obrony”: 1. Wtrącenie w trudy ciąży i karmienia. 2. Wbicie w mózg kobiety „szpilki”, która spowodowałaby emocjonalne odtrącenie kochanka i zwrot w stronę męża. 3. Ustawiczne starania, by żona porównując gacha i męża, stwierdziła jednak wyższość tego drugiego. 4. Znalezienie sposobu obracania w niwecz wszelkich zdrożnych zamiarów żony, opanowanie do perfekcji sztuki obietnic. [PAT]

Tytuł: ROZMYŚLANIE XI – O KOMORZE CELNEJ


Opis:
W małżeństwie co pewien czas dobrze jest przeprowadzać swoistą „rewizję celną”. Najpierw jednak koniecznie trzeba dokładnie poznać żonę. „Nauczyć się” jej twarzy, mimiki, gestów, reakcji. Z równie wielką uwagą należy przypatrywać się mężczyznom, odwiedzającym małżonkę. Czy przypadkiem wśród nich nie czai się kochanek albo co najmniej kandydat na tegoż. Najlepiej poznać to po tym, jak gość zachowuje się wchodząc i wychodząc z domu. Bystry mąż z pozornie nieistotnych grymasów, uśmiechów, sposobu powitania i pożegnania może wyłuskać ważny sygnał, że jego małżeństwo znajduje się w niebezpieczeństwie. [PAT]

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE XII – TEORIA ŁÓŻKA (1)


Opis:
„Łóżko to całe małżeństwo” – w tym krótkim stwierdzeniu streszcza Balzak swą dość rozbudowaną i popartą przykładami „teorię łóżka”. Zwraca przy tym uwagę na rzecz z pozoru błahą, którą często pomija się, myśląc o wspólnych nocach małżonków. Chodzi o sztukę wytwornego spania. Umiejętność tę warto posiąść jeszcze przed ślubem. Później bowiem niebaczny mąż może nie nadrobić już strat powstałych w wyniku śmieszności, na którą naraził się, chrapiąc, czy drzemiąc z otwartymi ustami. Tyle uwag wstępnych. Właściwa „teoria łóżka” dzieli się z grubsza na trzy grupy zagadnień: a) wspólne łóżko, b) dwa łóżka w jednej sypialni i c) spanie w oddzielnych pokojach. Szczegóły – w następnym odcinku. [PAT]

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE XIII – TEORIA ŁÓŻKA (2)


Opis:
Ze wszystkich trzech sposobów spędzania małżeńskich nocy najgorsze jest spanie w dwu osobnych pokojach. Balzak nie poświęca temu zbyt wiele uwagi. Trudno się dziwić, zwłaszcza że nawet osobne łóżka w jednym pokoju zaleca tylko parom o bardzo długim małżeńskim stażu. „Dwa sąsiadujące ze sobą łóżka wprowadzają w małżeństwo coś tak brutalnego, tak pozbawionego osłonek, że najczystsza kobieta i najdelikatniejszy mężczyzna muszą dojść do bezwstydu” – twierdzi z przekonaniem autor „Ojca Goriot”. Wspólne łóżko – o, to co innego. Gdzież lepiej mogą się poznać i dostroić nie tylko ciała, ale i dusze małżonków? Gdzie lepiej podpisywać traktaty pokojowe, czy choćby rozejmy w czasie tzw. wojny domowej? Jednak mimo swych licznych zalet to nie nocne rozkosze przesądzają o udanym związku. Trwają bowiem zbyt krótko i przemijają zbyt szybko. Prawdziwa miłość „polega prawie wyłącznie na rozmowie” – podsumowuje autor „Komedii ludzkiej”. Kobiety bardziej od erotycznego spełnienia potrzebują męskiej dobroci, wdzięku, delikatności i adoracji. Seks pozbawiony tej emocjonalnej oprawy przestaje być dla nich wykwintnym daniem, stając się rutynowo odgrzewanym obiadem, spożywanym wyłącznie dla podtrzymania życiowych funkcji małżeńskiego organizmu. [PAT]

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE XIV – O KOCHANKU


Opis:
„Kochanek posiada wszystkie zalety i wady, których brak mężowi”. Rozumny małżonek wszakże nigdy nie powinien się zdradzić, że wie o niewierności żony. Zawsze może pocieszyć się pewnikiem, wedle którego w większym mieście wszystkie kobiety po trzydziestce mają już na sumieniu jakąś miłostkę. Nie warto z tego powodu rozdzierać szat. Przeciwnie, można wykorzystać jako źródło nowych, niespodziewanych korzyści. [PAT]

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE XV – O PERYPETIACH


Opis:
Przywrócić kobietę, która zakosztowała w występku, na drogę cnoty jest niezwykle trudne. Potrafią to jedynie nieliczni, obdarzeni wrodzonymi zdolnościami do perypetii. Umiejętnie przeprowadzony małżeński zamach stanu może nie tylko przerwać romans żony, lecz także zapewnić udane pożycie na wiele lat. W tym celu mąż musi umieć właściwie wrócić do domu, właściwie zastać żonę z gachem i równie właściwie rozmówić się z nią, gdy kochanek już sobie pójdzie. Jak to zrobić? Wyjaśnienia poparte przykładami – w rozmyślaniu XV. [PAT]

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE XVI – WOJNA DOMOWA. O MANIFESTACH


Opis:
Małżeńska wojna domowa ma ścisły związek z niewiernością. Ostry kryzys pożycia manifestuje się najczęściej w którejś z trzech postaci: a) problemy w łóżku, b) wymówki (np. „nie pozwalasz mi widywać osób, które lubię”), c) martwota, melancholia. W ten sposób zwykle kobieta obwieszcza mężowi, że ma już kochanka. Niewierność bywa jednak uleczalna, zwłaszcza wówczas, gdy jej źródłem jest temperament albo uczucie. Kiedy rodzi się z próżności, lepiej od razu spasować. Kobieta próżna zdradza bowiem z wyrachowania, a na to nie ma ratunku. [PAT]

Obsada aktorska: Krystyna Janda

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE XVII – WOJNA DOMOWA. ZASADY STRATEGII


Opis:
„Te prymitywne próbki taktyki kobiecej, poparte obłudnymi gestami, spojrzeniami o wyrafinowanej przebiegłości, zdradliwymi intonacjami głosu, a nawet wyrachowanym milczeniem są poniekąd istotą i duchem ich postępowania” – pisał Balzak na kartach „Fizjologii małżeństwa”. Nawet najlepsza strategia nie pozwoli mężowi nigdy do końca przeniknąć zamysłów żony. Może natomiast szybko zrujnować jego siły psychiczne i moralne. Któż bowiem zdoła odgadnąć duszę kobiety? Zrozumieć pobudki jej działania? Kobieta „to przepaść bez dna” – podsumowuje bezradnie pisarz, którego przenikliwość do dziś budzi podziw czytelników. [PAT]

Obsada aktorska: Krystyna Janda

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE XIX – WOJNA DOMOWA. O MIGRENIE


Opis:
Migrena jest najpocieszniejszą, a zarazem najstraszliwszą bronią, jakiej kobiety używają przeciw mężom”. Nie ma w tym ani cienia przesady. Kobieta cierpiąca na migrenę automatycznie staje się nietykalna. Nie sposób robić jej wymówki, prosić o cokolwiek, ba, nawiązać jakąkolwiek sensowną rozmowę. Nie można też złapać żony na symulowaniu, zaś mąż, ośmielający się podważać prawdziwość dolegliwości małżonki, jest doszczętnie zgubiony. Nie bez przyczyny mówi się więc, że „migrena to jedyne cierpienie, które kobiety błogosławią”. [PAT]

Obsada aktorska: Krystyna Janda

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE XX – O NEWROZACH I WSTYDLIWOŚCI W MAŁŻEŃSTWIE


Opis:
Newrozy dzieli Balzak na klasyczne i romantyczne. Pierwsze przejawiają się nienaturalnym ożywieniem i gwałtownymi wybuchami. Drugie są „łagodne, blade, na wskroś elegijne, pełne melancholii”. Ataki nerwowe służą często żonom jako rozstrzygająca broń w „wojnie domowej”. Mąż jest wówczas z reguły bezradny, nie może odmówić niczego. Najgorsze jednak bywają newrozy w łóżku. Wstydliwość jest w rękach kobiety bronią równie straszną, jeśli nie straszniejszą. Nie tylko jej nadmiar przynosi szkodę pożyciu. Również całkowity zanik wstydliwości może zabić nawet udany związek. Żona całkowicie wyzbyta wszelkich zahamowań nie waha się pokazywać mężowi w najmniej korzystnych dla siebie pozach, przez co zwykle skutecznie wypędza partnera ze wspólnego łoża. [PAT]

Obsada aktorska: Krystyna Janda

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE XXI – WOJNA DOMOWA. SPOSTRZEŻENIA MINOTAURYCZNE


Opis:
Zjawisko zwane „minotaurem” występuje w dwu wariantach. Pierwszy, minotaur jednorogi, oznacza romans czysto platoniczny, namiętność bez konsekwencji. Drugi, minotaur dwurogi, to całkowite oddanie się zmysłom z wszystkimi konsekwencjami. Jeśli mąż padł ofiarą minotaura, ma również dwa wyjścia. Albo całkowitą rezygnację, albo zemstę na niewiernej małżonce. Jednak uwaga: jeśli wybierze zemstę, musi być ona całkowita. Pociechą dla wszystkich rogaczy niech będzie paradoksalny aforyzm Balzaka: „Nikt nie zdoła tak dobrze pomścić męża jak kochanek”. [PAT]

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE XXII – WOJNA DOMOWA. ODSZKODOWANIA


Opis:
Jeśli reakcją męża na wiarołomstwo żony będzie rezygnacja, wtedy niechybnie wywoła to wyrzuty sumienia u kochanków. Mąż może się wówczas spodziewać rozmaitych odszkodowań. Początkowo będzie to większa niż zwykle życzliwość, spokój w domu i kulinarne dionizja, o jakich wcześniej mógł tylko pomarzyć. Może się także przytrafić, że namówiony przez małżonkę kochanek ułatwi nieszczęsnemu rogaczowi awans lub przyczyni się do podniesienia jego poborów. Najlepszym odszkodowaniem jest jednak sytuacja, kiedy żona postanawia powtórnie uwieść swego małżonka. Dochodzi wtedy do „nocy odszkodowań”. Wyedukowana przez kochanka (- ów) kobieta staje się nagle dla męża prawdziwym objawieniem. Przekonuje się on niespodziewanie o mądrości maksymy: „Zdrada zabiera ci złoto, oddaje diamenty”. [PAT]

Obsada aktorska: Krystyna Janda

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE XXIII – O SPOKOJU MAŁŻEŃSKIM


Opis:
Spokój w małżeństwie jest jego karykaturą. To synonim nudy i rutyny. Przychodzi zwykle na starość, kiedy człowiek przestaje wierzyć w miłość, hołdując wyłącznie zdrowemu rozsądkowi i kalkulacji. Odrzucenie miłości oznacza egzystencję bez uczuciowych wstrząsów, szczęście rezygnacji. Czymże jednak jest takie życie? W ujęciu Balzaka miłość to nieodparta ludzka potrzeba. Wiążą się z nią nie tylko rozkosz i namiętność, lecz także rozliczne problemy. Mimo to mając do wyboru małżeński spokój i „wojnę domową”, autor „Komedii ludzkiej” bez wahania wybiera to drugie. [PAT]

Obsada aktorska: Krystyna Janda

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE XXIV – ZAKOŃCZENIE


Opis:
„Człowiek nie jest doskonały” – oto podsumowanie Balzakowskiej „Fizjologii małżeństwa”. Ludzie muszą najczęściej wybierać między złym i gorszym. Małżeństwo jako wrogie naturze wymaga od dwojga partnerów przede wszystkim wyrozumiałości i tolerancji. „Gdyby mężczyzna nie miał się zestarzeć, nie życzyłbym mu małżeństwa w ogóle” – kończy swe rozważania autor „Ojca Goriot”. [PAT]

Obsada aktorska: Krystyna Janda , Paweł Rakowski (Mąż)

Rodzaj: Część

Tytuł: ROZMYŚLANIE XXVIII – WOJNA DOMOWA O SPRZYMIERZEŃCACH


Opis:
W okresie „wojny domowej” wszystkie kobiety odwołują się do pomocy z zewnątrz. Istnieje pięciu podstawowych niewieścich „sprzymierzeńców” w zmaganiach z mężem. Z każdym z nich Balzak rozprawia się osobno. Najpierw szczegółowo charakteryzuje „nieprzyjaciela”, by później wskazać środki obrony przed nim. A oto „wrogowie”, którzy powinni mężom spędzać sen z powiek; religia w ogóle, a spowiedź w szczególności; teściowa; przyjaciółki i serdeczne przyjaciółki; kochankowie; lekarze. [PAT]

To 24 piętnastominutowe odcinki, w których czytam w stylowych kostiumach i wnętrzach, z historią miłosną między młodymi słuzącymi w tle, książkę Honoriusza Balzaka ” Fiziologia Małżeństwa”.

Przeczytałam ludziom wspaniaią, zabawną i prawdziwie edukacyjną książkę.

postrzezenia młodego, kiedy pisał tę książkę Balzaka, zupełnie sie do dziś nie zestarzały i dalej, zupełnie tak jak kiedyś, zapomianmy o podtsawowych naszych małżeńskich powinnościach i obowiazkach. Rady Balzaka zawarte w tej wspaniałej powieści, mogą niejedno małżenstwo ocalić od rozpadu a wiele uczynić szczęśliwszymi.

Bardzo lubiłam ten „serial” i pomysł alby ludziom czytać ksiażkę w telewizji. Zdjęcia, wspaniałe, zrobił mój mąż, Edward Kłosiński, i patrzy się na te historyjki i na Łazienki Królewskie, gdzie był zrealizowany cały serial, z ogromną przyjemnoscią.

© Copyright 2017 Krystyna Janda. All rights reserved.